Słoniowacizna jest pojęciem zbiorczym dla chorób odznaczających się zaburzeniami w przepływie chłonki lub inaczej limfy. Nazwa choroby jest jednoznaczna i w obrazowy sposób oddaje wrażenie, jakie na obserwatorze może wywrzeć osoba cierpiąca na to schorzenie. Słoniowacizna atakuje przede wszystkim kończyny dolne i górne.

Dochodzi wtedy do olbrzymich obrzęków rąk i nóg, które na samym początku choroby można jeszcze zmniejszyć. Niestety, z upływem lat, obrzmienia twardnieją i na tym etapie nie można już cofnąć objawów choroby.

Słoniowacizna objawy

Objawy słoniowacizny to powstające obrzęki i zgrubienia skórne powstające wskutek zastoju limfy (chłonki) na rękach, nogach i innych częściach ciała. Obrzęki kończyn dolnych świadczą z reguły o chorobie serca lub o problemach z układem krążenia. Tego rodzaju objawy nie mają nic wspólnego ze słoniowacizną.

Jeżeli obrzęki rąk i nóg pojawią się po pobycie w tropikach, konieczna jest wizyta u lekarza, któremu należy powiedzieć o przebiegu odbytej podróży. Informacje te mogą stanowić istotną wskazówkę służącą postawieniu właściwej diagnozy.

Słoniowacizna przyczyny

U około jednej piątek pacjentów słabość naczyń limfatycznych jest wrodzona. U zdrowych ludzi naczynia limfatyczne na zasadzie systemu drenażu transportują płyny ustrojowe do serca. Jeśli z jakichś powodów są one uszkodzone i niedrożne, płyny gromadzą się w miejscu, w którym pojawia się obrzęk.

Jednak słoniowacizna wrodzona nie ujawnia się zaraz po przyjściu dziecka na świat. Może natomiast uaktywnić się nawet po 35. roku życia.

W większości przypadków to inna choroba prowadzi do całkowitego zamknięcia naczyń limfatycznych. Na ogół dotyczy to uporczywych i długotrwałych chorób zakaźnych jak róża przyranna (erisipelas traumaticum), opryszczka zwyczajna na ustach (herpes simplex), trąd oraz tak zwana filarioza, która jest chorobą tropikalną.

W niektórych przypadkach za zniszczenie naczyń limfatycznych odpowiedzialny jest nowotwór. Do zastoju limfy może dojść również po przeprowadzanych operacjach.

Słoniowacizna leczenie

W pierwszym rzędzie należy leczyć chorobę podstawową, wyniszczającą organizm od wielu miesięcy lub nawet lat. Obrzęki na ramionach i nogach zwalcza się stosując przygotowane na miarę specjalne pończochy uciskowe.

Z dobrym skutkiem można stosować masaże limfatyczne, polegające na zastosowaniu odpowiedniej techniki masażu oraz leki zmniejszające obrzęki. W ostatnich latach przeprowadza się również z dużym sukcesem mikrochirurgiczne transplantacje naczyń limfatycznych.

Co można zrobić samemu?

Oczywiście pończochy uciskowe przyniosą pożądane efekty, pod warunkiem, że będą systematycznie noszone. Czasem, z zupełnie błahych, kosmetycznych powodów leżą one przeważnie w szafie. Takie postępowanie pacjenta jest nieodpowiedzialne i krótkowzroczne.

Jeżeli chory nie konsultuje stanu swojego zdrowia z lekarzem, zgrubienia z czasem stwardnieją, i nie będą poddawały się leczeniu. Można również wspomagać właściwe leczenie, układając nogi nieco wyżej, gdy tylko jest to możliwe.

Kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Przede wszystkim należy wyleczyć wymienione wcześniej choroby zakaźne. Jeżeli potem na ramionach, nogach i innych częściach ciała wystąpią obrzęki, pacjent musi koniecznie skorzystać z porady lekarza.

Co zrobi lekarz?

Ponieważ słoniowacizna może być skutkiem wielu chorób, diagnoza lekarska musi opierać się na dokładnym badaniu i zapoznaniu się z historią choroby pacjenta. Z niej bowiem lekarz może wysunąć wnioski, które pomogą podjąć odpowiednie leczenie.

Przebieg słoniowacizny

Wyleczenie we właściwym czasie choroby podstawowej zwiększa znacznie szanse na zlikwidowanie słoniowacizny.

Jeżeli jednak obrzęki pozostają lub nie da się ustalić ich prawdziwej przyczyny, konieczne jest w pewnych warunkach prowadzenie leczenia trwającego przez całe życie.

Zasadniczo słoniowacizna jako choroba sama w sobie jest bardzo nieprzyjemna i uciążliwa, ale właściwie ma stosunkowo łagodny przebieg.

Artykuł pochodzi z kategorii Układ krążenia, wikipedia. Autorem jest Jakub Warzecha. Dodano: sie 9, 2013

7 zapytań

  1. Witam, mamy problem z mamą ,ma ona słoniowatość kończyn dolnych . na dzień dzisiejszy zalecono zastrzyki rożluzniajace koszt 250 zł. to właśnie po tych zastrzykach przestała chodzić jest trochę otyła 90 kg. wiek 66 lat .jest to wada u niej genetyczna ciotki też to mają .do tego ma zniszczone stawy kolanowe (nadżerka…e mówią ze za pużno na leczenie i odsyłają ja jeden do drugiego .i rozkładają ręce czy niema dla niej ratunku?proszę o radę co robić czy jest w kraju jakiś specjalista który potrafi to wyleczyć ??

  2. W słoniowatości kończyn dolnych ważny jest ruch, aby naczynia z limfą nie zastygły i nie doszło do pogłębienia choroby. Proponuję rehabilitację, aby to pobudzić oraz kieruję do lekarza pierwszego kontaktu, który powinien wiedzieć co zrobić ze szkodliwym działaniem leków.

  3. Koleżanka leczy słoniowaciznę u prof. Szuby w 4 WSKzP we Wrocławiu, który zalecił jej bandażowanie i pończochy uciskowe o 4-tym stopniu kompresji. Czy ktoś wie gdzie można kupić takie pończochy? Słyszałam, że jest producent w kraju (były pacjent ww. lekarza), który produkuje takie pończochy lub rajstopy, ale nie mogę znaleźć żadnej informacji na ten temat w internecie. Może ktoś może pomóc w znalezieniu tej firmy, gdyż produkt krajowy może być tańszy od zagranicznych a koleżanka utrzymuje się z niewysokiej renty.

  4. Panie Jakubie, dziękuję za wiadomość. Spotkałam się już z ofertą „Pani Teresy”, ale nie wiem czy oferowany przez Tę firmę stopień ucisku (kl. I i II) będzie wystarczający. Szukam informacji o producentach pończoch i rajstop z wyższym stopniem. Może się jednak martwię na zapas i kl. II wystarczy. Obecnie prof. Szuba (prowadzący leczenie koleżanki) jest na urlopie więc brak nam źródła szczegółowej informacji na ten temat. Musimy poczekać. Pozdrawiam

  5. Rowniez od kilku lat cierpię na pierwotny obrzęk limfatyczny nóg (ujawnil sie okolo 26 r.z, jednak dopiero od 2 lat- czyli od 30 r.ż, leczę go w trybie ciąglym-wczesniej dokuczal mi tylko kilka letnich miesiecy w roku. Doraznie pomaga drenaż limfatyczny, wazne jest tez robienie czestych przerw jezeli wykonuje sie pracę siedzącą. Codziennie staram sie odpoczywac ok 30minut z nogami uniesionymi do gory- dobre medyczne poduszki typu „klin” to koszt od 80zl w gore. Niestety musialam calkowicie przeorganizowac zycie zawodowe,zmienic pracodawce na takiego ktory pozwala pracowac zdalnie,zadaniowo(dosc niekorzystnie finansowo to wyszlo). Z ponczoch uciskowych noszę wyroby czeskiej firmy Aries – III stopień ucisku. Wyroby firmy Pani Teresa niestety odradzam (cenowo roznica w stosunku do Aries to max 20zł przy tych zwanych przez polskiego producenta „premium”) – przy poprawnej konserwacji szybko sie niszcza. Poza tym nie produkuja III stopnia ucisku. biednego nie stac na tanie rzeczy kiepskiej jakosci. Przy trzecim stopniu ucisku zauwazalnie zmniejszyl mi sie obwod kostek i łydek ,a nawet udaje mi sie znalezc obuwie zimowe inne niz kozaki typu „walonki” czy tam inne przyduze relaxy. Na korzysc firmy Aries przemawia tez wieksza rozpietosc rozmiarowki. Z tego co slyszalam, ponczochy uciskowe robione na miare sa wielokrotnie drozsze (para Ariesów to okolo 150zł, za taka sama pare wykonana „na wymiar” pewnie zaplacilabym wiecej niz jestem w stanie zarobic w miesiac), warto wiec leczyc obrzek we wczesniejszych stadiach niz te koncowe. Niestety nfz nie refunduje nic poza kilkoma zabiegami masazu limfatycznego rocznie- na terapię szpitalno-uzdrowiskową sie nie kwalifikuję. Leczy się tylko te najbardziej drastyczne przypadki, naglasniane w mediach, typu noga stanowiąca 1/3 calkowitej masy ciała pacjenta.

  6. nie ma krajowych producentow ponczoch 4 i 3 stopnia! wyroby pani tersea koncza sie na drugim stopniu ucisku, ja tez kupujac wyroby oid tego producenta wyrzucilam 1000zl w bloto – po 2 mies sie nie nadawaly 3 pary ponczoch do niczego!

    z najtanszych a skuteczne są czeskie ariesy – 30% ceny tych szwajcarskich sigvaris (polecanych przez lekarzy, ktorzy maja chyba udzial w zyskach :P ze sklepow med-reh).

    wiem że rada po prawie 3 latach, ale moze innym osobom sie przyda