dziecko
Chore dziecko

Gdy puszczają nerwy… czyli, jak sobie radzić, gdy dziecko nas zdenerwuje?

Irytacja, złość, gniew czy nawet wściekłość. Są to emocje, które bardzo często towarzyszą rodzicom i jest to normalne. Nie ma się co oszukiwać – dzieci potrafią zajść za skórę i zdenerwować, ale to od nas, jako dorosłych wymaga się umiejętności panowania nad tym. Jak sobie radzić w momencie, gdy puszczają nam nerwy?

Jak opanować złość, gdy denerwuje nas dziecko?

To, że dzieci bywają denerwujące, nie powinno być żadną tajemnicą. Maluchy nierzadko same testuj granice naszej cierpliwości, aż do momentu, gdy rodzice nie mogą już tego znieść. Dzieje się tam zarówno wówczas, gdy nie wyznaczy się wcześniej odpowiednich granic, jak i w innych sytuacjach.

Gdy nerwy biorą górę i zaczynamy krzyczeć, dzieją się dwie rzeczy – przerażamy dziecko i utrwalamy w nim traumę, co może źle wpłynąć na jego rozwój, a także sami zaczynamy mieć wyrzuty sumienia. W sieci znajdzie się sporo podpowiedzi, jak sobie w takich momentach radzić i jakie reakcje będą lepsze niż krzyk. Porady, jak opanować złość na dziecko zostały też zebrane na blogu mamaimaluch.pl, gdzie znajdzie się kilka praktycznych wskazówek dla nas, jako dorosłych. Dzieci dopiero się uczą radzić z emocjami, rodzice jako dojrzali ludzie muszą wykazać się większą wiedzą i doświadczeniem.

Co zrobić, gdy dziecko zrobiło coś, co mogło zagrozić jego zdrowiu?

Dzieci to łobuziaki i często robią rzeczy potencjalnie niebezpieczne. Można im mówić, żeby nie wchodziły na drzewa czy nie skakały po krześle, a i tak to zrobią. Żeby doszło do wypadku, nie trzeba wiele, to dosłownie chwila.

Chłopiec wszedł na parapet, a ten się pod nim złamał i spadł. Pierwszy odruch rodzica? Krzyk i wściekłość, bo przecież miał zakaz zbliżania się do okna. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w takich momentach, czasem nawet nieszczególnie groźnych, dziecko i tak jest już przerażone. Zamiast nawrzeszczeń na nie, najlepiej je przytulić, pogłaskać, otrzeć łzy i sprawdzić, czy nic złego się nie stało. Jeżeli sytuacja jest już opanowana to dopiero potem na spokojnie wytłumaczyć, co zrobiło się źle i poprosić, by więcej tego nie robić. Dzieci uczą się na błędach, szczególnie własnych. Dobrze mieć to jednak pod kontrolą.

Dziecko nas denerwuje – sytuacja kryzysowa?

Złość i gniew to najczęściej silne reakcje emocjonalne na daną sytuację, które są odpowiedzią organizmu na stan zagrożenia. Gdy zdenerwuje nas dziecko, zanim podniesie się głos, warto się na chwilę zatrzymać, zaczekać, a nawet policzyć do 10, by nabrać dystansu. Pomoże też uświadomienie sobie, że nie jest to żadna sytuacja kryzysowa. Kilka głębszych oddechów i chwila wyciszenia to coś, co pomoże nam opanować narastające emocje. Sposobów na uspokojenie może być oczywiście więcej, warto więc korzystać z tego, co realnie nam pomaga.

Emocjonalne dziecko, emocjonalni rodzice?

To, że dziecko bywa bardzo emocjonalne to coś zupełnie normalnego. Psoci, płacze, krzyczy, denerwuje się i sięga po całą paletę negatywnych uczuć. Od nas, jako rodziców zależy to, jak będziemy reagować. Wzajemna frustracja jest czymś, czego nie uniknie się w rodzicielstwie. Po pierwsze trzeba więc szukać metod na uspokojenie, a po drugie – rozmawiać z dzieckiem. Trzeba wyjaśnić sytuację, dowiedzieć się, jaki był problem, wskazać błędy, a także inne, lepsze rozwiązania.

To oczywiście nie oznacza, że zawsze uda nam się uniknąć złości i krzyków. Najważniejsze będzie jednak to, by po wszystkim przytulić malucha, przeprosić go za wybuch, a także wyjaśnić, dlaczego do niego doszło. Uczymy wówczas dziecko, że emocje są normalne i się zdarzają, ale krzyki i złość nie są dobre i mogą krzywdzić, a za to trzeba też umieć przepraszać i wybaczać.

Dodaj komentarz